fcbarcelona.jpgbukmacherxxxheight=

Jak wracać do ekstraklasy, to tylko w takim stylu! Już w tę niedzielę 1 października na Camp Nou swój debiut jako szkoleniowca UD Las Palmas zanotuje Pako Ayestaran. Jego poprzednik z pewnością nie zachwycił włodarzy kanaryjskiego klubu – sześć punktów w sześciu spotkaniach to mizerny wynik, przez co Las Palmas ma ledwie dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. Baskijski szkoleniowiec będzie miał jednak twardy orzech do zgryzienia. W tym sezonie Barcelona wygrywa wszystko, co wywindowało ją na pierwsze miejsce w tabeli Primera División. Zakłady bukmacherskie w zasadzie nie przewidują innej możliwości niż wygrana Dumy Katalonii; bazując na wynikach z poprzedniego sezonu można spodziewać się wysokiej porażki gości. W minionym sezonie konfrontacja Katalończyków z Las Palmas skończyła się wysokimi zwycięstwami 5:0 oraz 4:1.

Jak będzie tym razem? Zakłady bukmacherskie fortuna nie dopuszczają innego rozstrzygnięcia niż wygrana Ernesto Valverde, na co największy wpływ mają statystyki. A te dobitnie świadczą o tym, że Las Palmas na 33 wyjazdowe spotkania z Dumą Katalonii wygrało ledwie dwa, z czego ostatnie miało miejsce w sezonie 1971/72. Stąd też, przy okazji tego meczu i niezwykle niskich kursów na FC Barcelonę, nie warto stawiać najprostszego zakładu na zwycięzcę spotkania. Zakłady bukmacherskie online oferują koneserom znacznie ciekawsze atrakcje, w skład których wchodzą dziesiątki różnych kombinacji przewidywań – w tym m.in. typowanie dokładnej liczby bramek czy liczby goli strzelonych w pierwszym kwadransie gry. Choć na słabych rywalach przejechał się niejeden gigant, tym razem drużyna Ernesto Valverde nie ma innej możliwości, niż zdobycie trzech oczek. Początek spotkania FC Barcelona – UD Las Palmas już 1 października o 16:15.