Australian Open to prawdziwa tenisowa ekstraklasa. Zakłady na te wielkoszlemowe, prestiżowe turnieje od lat cieszą się niezłym zainteresowaniem nie tylko graczy, ale i również bukmacherów. Tegoroczny turniej będzie niezwykle ciekawe. Głównie za sprawą szerokiego grona faworytów do końcowego zwycięstwa. Legalni, Internetowi bukmacherzy przyjmują zakłady nie tylko na pojedyncze mecze. Jeszcze przed rozpoczęciem całej imprezy możemy obstawić, kto naszym zdaniem wygra i zgarnie mnóstwo pieniędzy. Ułamek tej kwoty możemy przytulić również my, jeśli przewidzimy tryumfatora. I mniej oczekiwany, tym oczywiście lepiej dla naszego portfela. W tym roku, jak wspomnieliśmy jest kilka nazwisk, które będą ze sobą walczyć do ostatniej, finałowej potyczki. Wymienić należy tutaj oczywiście Rafaela Nadala, Rogera Federera, Andy’ego Murraya, Novaka Djokovica czy inne, ale ale również bardzo niebezpieczne nazwiska światowego tenisa – Dominica Thiema i Stana Wawrinka. Nie ma co, te nazwiska to prawdziwa tenisowa ekstraklasa.
Oczywiście nie ma co ukrywać. Aby dobrze obstawić wyniki spotkań, czy przewidzieć potencjalną drabinkę w późniejszych fazach turnieju, trzeba się naprawdę na tym znać. Wbrew pozorom, tenis to nie tylko bezmyślne odbijanie piłeczki. To taktyka, analiza i strategia. Każdy gracz dysponuje innym wachlarzem umiejętności i atutów. Jeden będzie lubił trawiaste korty, inny ziemne. Jeden zawodnik, mimo bycia faworytem może ciągle przegrywać z innym – niżej notowanym bo ten ma na niego jakiś niewytłumaczalny przez ekspertów patent. Weźmy na przykład naszą Agę Radwańską, która ciągle przegrywa z Muguruzą.
Sam Australian Open ma piękną historię. Swoistym liderem tego turnieju jest bez wątpienia Novak Djokovic, który wygrał edycje 2008, 2011,2012,2013 a także po rocznej przerwie 2015,2016. Czy tak będzie tym razem? Trudno powiedzieć, bo tenisowa ekstraklasa to trudy nie tylko dla tenisistów ale i także dla graczy obstawiających mecze u legalnych internetowych bukmacherów.