Zakłady Bukmacherskie Online i Wyniki na żywo

Sprawdż kursy i typuj live
 
Możesz zagrać
 
Sponsor serwisu
KOD: PREZENT
1000 zł bonus na start + 20 zł freebet
KOD: PREZENT
650 zł bonus na start
KOD: PREZENT
540 zł bonus + 25 zł freebet
KOD: PREZENT
760 zł bonus powitalny
KOD: PREZENT

Jaki był rok 2017 dla legalnych, polskich bukmacherów?

Zbliżający się koniec roku to dobry moment na podsumowanie roku 2017 z perspektywy branży bukmacherskiej.

Mocno rosną obroty licencjonowanych bukmacherów

Według stowarzyszenie „Graj legalnie” zrzeszającego legalnych, polskich bukmacherów w 2017 roku obroty licencjonowanych, legalnych bukmacherów w Polsce sięgną ok. 3,3 mld zł. Stanowi to wzrost o ponad 94 procent względem 2016 roku. Obroty legalnych bukmacherów sięgały w 2016 roku 1,7 mld zł. Rok wcześniej było to 1,3 mld zł. Do budżetu w tym roku z tytułu podatku od gier wpłynie 396 mln zł. Przed rokiem budżet państwa miał z tego podatku 204 mln zł, a w 2015 r. 156 mln zł. Warto też zwrócić uwagę, że rok 2017 jest rokiem bez dużej imprezy sportowej takiej jak mistrzostwa świata czy Europy w piłce nożnej. Wzrosty są spowodowane zmianami prawnymi.

Mimo pewnych minusów rejestr nielegalnych stron spełnia swoją rolę


Mimo iż w Internecie prawie zawsze można znaleźć obejście zabezpieczeń np. poprzez używanie VPNu należy przyznać, że rejestr nielegalnych stron prowadzony przez polskie Ministerstwo Finansów spełnia swoją rolę. Dzięki wprowadzeniu rejestru nie ma już najmniejszych wątpliwości, który bukmacher jest nielegalny. Co prawda nielegalni bukmacherzy tacy jak Bet-at-home zmieniają adres internetowy z bet-at-home.com na www29.bet-at-home.com, ale nikt nie ma wątpliwości, że jest to nielegalny bukmacher.

Blokada płatności była strzałem w dziesiątkę


Wraz z grudniową zmianą w ustawie hazardowej, która weszła w życie w kwietniu i lipcu 2017 zniknęły wątpliwości prawne, zatem polskie instytucje finansowe, czy to znajdujące się w Polsce banki czy też operatorzy płatności tacy jak np. Przelewy24 zakończyli współpracę z nielegalnymi bukmacherami. Płatności realizują tylko mało znane podmioty np. raczej nieznane wcześniej Trustly. Nawet Skrill czy Neteller zdecydowały się nie współpracować z bukmacherami nie posiadającymi polskiej licencji.

Komisja Europejska komunikuje, że nie będzie jednolitych regulacji na poziomie unijnym


KE jasno komunikuje, że ze względu na delikatną kwestię jaką jest branża hazardowa np. kwestia uzależnień każdy kraj członkowski ma prawo stanowić prawo hazardowe wedle własnych preferencji. Wszelkie komunikaty wnoszone przez np. zakłady bukmacherskie Bet-at-home, że będzie odwoływał się do instytucji UE są jedynie „zamydlaniem oczu” i nieakceptowaniem rzeczywistości. W Polsce legalni są jedynie bukmacherzy posiadający polską licencję

Poza Superbetem brak nowych bukmacherów na rynku


Trudno mieć pretensje, że Stowarzyszenie „Graj Legalnie” dba o interesy jego członków. To w pełni zrozumiałe.
Misja Stowarzyszenia „Graj legalnie” jest ogólnie dostępna i została przecież zdefiniowana w następujący sposób 

Misja

1) ZAPEWNIENIE WARUNKÓW PRAWNYCH I ORGANIZACYJNYCH DO FUNKCJONOWANIA BRANŻY BUKMACHERSKIEJ ZGODNIE ZE STANDARDAMI UCZCIWEJ KONKURENCJI

2) OCHRONA RYNKU PRZED NIELEGALNĄ I NIEUCZCIWĄ KONKURENCJĄ

3) BUDOWANIE POZYTYWNEGO WIZERUNKU BRANŻY BUKMACHERSKIEJ W SPOŁECZEŃSTWIE, OCHRONA DOBREGO IMIENIA I INTERESÓW CZŁONKÓW STOWARZYSZENIA ORAZ INTERESÓW PRACODAWCÓW I PRACOWNIKÓW FIRM BUKMACHERSKICH, TAKŻE POPRZEZ WSKAZYWANIE CZYNÓW NIEUCZCIWEJ I NIESOLIDNEJ KONKURENCJI ORAZ NIERZETELNEJ DZIAŁALNOŚCI FIRM KRAJOWYCH I ZAGRANICZNYCH

4) PROWADZENIE NA RZECZ CZŁONKÓW STOWARZYSZENIA ORAZ NA RZECZ PRACODAWCÓW I PRACOWNIKÓW FIRM BUKMACHERSKICH DZIAŁALNOŚCI WSPOMAGAJĄCEJ TE PODMIOTY, W TYM W ZAKRESIE ROZWOJU ORAZ OCHRONY ICH INTERESÓW

5) WYMIANY INFORMACJI I DOŚWIADCZEŃ POMIĘDZY CZŁONKAMI STOWARZYSZENIA ORAZ PODMIOTAMI ZAINTERESOWANYMI PRZEDMIOTEM DZIAŁALNOŚCI STOWARZYSZENIA

6) KSZTAŁTOWANIE I UPOWSZECHNIANIE ZASAD ETYKI W DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ FIRM BUKMACHERSKICH.

Zródło: https://mojepanstwo.pl/stowarzyszenie-na-rzecz-likwidacji-szarej-strefy-zakladow-wzajemnych-w-polsce-graj-legalnie
Członkowie Stowarzyszenia nie ukrywają, że jednym z ich głównych celów jest ochrona własnych interesów. W sześcioosobowym  zarządzie Stowarzyszenia, 3 osoby związane są z liderem polskiego rynku bukmacherskiego, zakładami bukmacherskimi STS.
W związku z powyższym w interesie Stowarzyszenia jest, aby nie przybywało na rynku konkurencji.
Jedynym nowym podmiotem na rynku jest rumuński STS. Solidny bukmacher, ale zdecydowanie nie jest to lider branży czy nawet średniak. W Polsce nieobecny jest Bet365, Betfair, Ladbrokes, William Hill, Bwin, Unibet i inni znaczący gracze na europejskiej scenie bukmacherskiej. Nie ma nikogo z europejskich graczy branży internetowej.
Nie ma nowych graczy zatem, nie ma zwiększonego popytu na sponsoringi, zwyczajnie nie ma kto generować popytu.

Podsumowanie


Rosną obroty licencjonowanych podmiotów bukmacherskich. Ich udział w rynku przekroczył 60%. Zmiana prawa pozwoliła jasno zdefiniować kto działa legalnie, a kto łamie polskie prawo hazardowe. Komisja Europejska wysłała bardzo jasno sygnał, że każdy kraj członkowski może według własnej wizji definiować kształt prawa hazardowego. Dni nielegalnych bukmacherów, którzy zmieniają adresy internetowe są policzone. Brak działań marketingowych pozbawia ich dopływu nowych klientów. Ich udział w rynku za rok lub dwa będzie marginalny. W interesie liderów polskiego rynku bukmacherskiego mówiących ustami Stowarzyszenia „Graj legalnie” jest, aby na polskim rynku nie pojawili się europejscy liderzy czy nawet średniacy z relatywnie gigantycznym potencjałem finansowym. Gracze posiadający aktualnie polską licencję chcą dzielić tort między siebie. Za bardzo prawdopodobny scenariusz należy uznać, że tylko kwestią czasu jest kiedy jeden z polskich licencjonowanych bukmacherów zostanie przejęty przez duży europejski podmiot. W Polsce obowiązuje najwyższy 12% podatek od obrotu, który jest przerzucany przez firmy bukmacherskie na gracza.